15 lutego 2012

Magia atomu - czyli elektrownia żarnowiecka.

Zapostowano w Eksploracja o 20:51:20

Jako że za oknem ciemno, a i temperatura bynajmniej nie zachęca do wychodzenia (ja z tych ciepłolubnych), jest to dobry moment na zaprezentowanie zdjęć z zeszłorocznej eksploracji. Wybrałam się wówczas na zwiedzanie nigdy nieukończonej elektrowni jądrowej "Żarnowiec".
Jest to kompleks wielu różnych budynków - poczynając od szatniowców, przeznaczonych dla pracowników elektrowni, poprzez sąsiadujące z nią budynki nieznanego nam przeznaczenia, na samej elektrowni kończąc. (Za Wikipedią: "Oprócz samej elektrowni, na którą miało składać się 79 budynków, rozpoczęto budowę 189 budynków tymczasowych zapleczy"). Obejrzeliśmy wyłącznie szatniowce oraz część samej elektrowni, jako że - rozzuchwaleni wszystkimi wcześniejszymi eksploracjami, gdzie strażników bądź nie było, bądź też udawało się nam pozostać niezauważonymi - zrobiliśmy się nieostrożni. Poskutkowało to zatrzymaniem przez patrol. Na szczęście panowie byli bardzo sympatyczni i obeszło się bez jakichkolwiek konsekwencji finansowych, niemniej trzeba było wracać, toteż nie udało się spenetrować całego terenu. Przy okazji dowiedziałam się natomiast, że być może moje zdjęcia staną się jednymi z ostatnich, prezentujących elektrownię w takim stanie, w jakim jest ona teraz - jako że są plany, aby wszystko wyburzyć i na miejscu nieukończonych ruin postawić nową elektrownię. Zatem zdjęcia - o wartości potencjalnie historycznej (-; - poniżej:

IMG_3152

IMG_3180

IMG_3174

IMG_3155

IMG_3156

IMG_3158

IMG_3160

IMG_3166

IMG_3173

IMG_3196

IMG_3198

IMG_3203

IMG_3205

IMG_3208

IMG_3224

IMG_3210

IMG_3218

IMG_3236

IMG_3239

IMG_3247

IMG_3249

27 marca 2011

Welcome to Hel(l).

Zapostowano w Eksploracja o 00:27:23

Ze względu na swoją historię, Półwysep Helski jest szczególnie wdzięcznym terenem dla miłośników eksploracji (zwłaszcza, że dostęp do większości terenów został umożliwiony relatywnie niedawno, jakiś czas po zmianach ustrojowych). Prócz tego - jest też wyjątkowo pięknym miejscem; jednym z moich ulubionych w Polsce. Zazwyczaj bywałam tam na kilkugodzinnych spacerach/w celu kąpieli w morzu i wygrzewania się na słońcu, ale podczas ostatniego pobytu, w sierpniu, postanowiłam spacer nieco zmodyfikować - i pobawić się w wyszukiwanie (bez mapy) bunkrów, schronów i wszelakich innych powojskowych obiektów. Trasa: Jurata-Hel. Czas spaceru/zwiedzania/łażenia/dokarmiania się w trasie (i innych takich (-;): niecałe dwanaście godzin. Bardzo fajny dzień :-)

1 2 3 4 5

6 7 8 9 10

11 12 13 14 15

09 marca 2011

Z tęsknoty za (późną) wiosną.

Zapostowano w Eksploracja o 22:35:00

Jako że wciąż leżę chora i jakoś nie chce być lepiej, a plik z pracą magisterską wywołuje u mnie chwilowo żywiołowy wstręt, zebrało mi się na przejrzenie zdjęć z zeszłego lata. (Nie jestem dobrą fotografką, co nie zmienia faktu, że zdjęcia robić lubię. Planuję wziąć się kiedyś za naukę fotografii, jak i zaopatrzyć w dobry aparat - i najpewniej to zrealizuję, ale na razie jest, jak jest). Jednym ze sposobów spędzania przeze mnie wolnego czasu jest łażenie po tzw. "miejscach zakazanych" - bunkrach/opuszczonych budynkach itp. Lubię klimaty falloutowe, lubię robić zdjęcia takich miejsc, lubię refleksje, do jakich mnie skłaniają. Przyszło mi do głowy, żeby zrobić małe podsumowanie kilku takich wypraw - a przy okazji pokazać Trójmiasto z zupełnie innej perspektywy. Zatem, na pierwszy ogień: Stocznia Gdańska.

1 2 3 4 5

6 7 8 9 10

11 12 13 14 15